Temat numeru
Szkoła języków obcych
Wydarzenia
Turystyka językowa
Publikacje
Opinie
Porady
Oblicza języka
Ludzie i języki
Enjoy & Learn
Rozmaitości

 

 

O firmie

Nauka języków obcych

Turystyka językowa

Centrum konferencyjne

Księgarnia językowa

Wydawnictwo
 
 

 
Warsztat filologa


Edukacja językowa maluchów

Każdy z nas pragnie zapewnić swojemu dziecku jak najlepsze warunki rozwoju, aby w przyszłości doskonale radziło sobie w życiu i było szczęśliwe. Znajomość języków obcych wydaje się nam niezbędna do osiągnięcia tego celu. Zwykle mamy jednak dylemat: kiedy wprowadzić naszą pociechę w świat drugiego języka, jak często ma ona uczęszczać na zajęcia i komu w tej kwestii zaufać. Jako nauczyciel anglista od wielu lat mam przyjemność pracować z dziećmi w różnym wieku oraz doradzać zatroskanym rodzicom w kwestii edukacji językowej ich pociech.

„Czy moja trzyletnia córeczka da sobie radę na zajęciach z języka angielskiego?”

Słysząc to pytanie, uśmiecham się, gdyż nie mam wątpliwości co do tego, że poradzi sobie lepiej, niż moglibyśmy się spodziewać. Na podstawie własnych doświadczeń oraz obserwacji mogę stwierdzić, że im wcześniej dziecko zacznie się oswajać z językiem obcym, tym lepsze osiągnie rezultaty. Badania psychologów dowodzą, że do około 7. roku życia dzieci najszybciej przyswajają docierające do nich informacje. Maluchy z niesłychaną łatwością uczą się słownictwa oraz całych zdań, a także niezwykle szybko nabywają nowe umiejętności, niekoniecznie nam je demonstrując. Później proces ten ulega stopniowemu spowolnieniu. Nierzadko dopiero po latach okazuje się, że wczesna styczność z językiem obcym procentuje i stanowi solidną podstawę jego świadomej nauki.

„Czy zajęcia odbywające się raz w tygodniu wystarczą?”

Im dzieci są młodsze, tym szybciej chłoną materiał. Istnieje jednak niebezpieczeństwo, że równie szybko go zapomną, jeśli nie będziemy do niego często wracać. Dlatego im większa częstotliwość „spotkań z językiem”, tym większe korzyści wyniesie z nich nasza pociecha. Starajmy się zatem, aby nasz maluch przebywał w świecie drugiego języka jak najczęściej, ale zarazem przykładajmy jak największą wagę do tego, aby nie znużył się powtarzaniem materiału.

„Komu powinniśmy zaufać w kwestii nauczania języka obcego?”

W tej jakże ważnej dla nas i dla naszego dziecka kwestii zaufajmy: - opiniom rodziców, którzy wcześniej od nas dokonali wyboru szkoły językowej i są z niego zadowoleni; - placówce, która cieszy się renomą na rynku i znana jest ze współpracy z wykwalifikowanymi lektorami; - swojej intuicji w ocenie prowadzącego zajęcia: - a przede wszystkim – własnemu dziecku. Jeśli chętnie uczestniczy ono w zajęciach językowych, darzy swojego lektora sympatią i lubi opowiadać o tym, czego się dowiedziało, to jest to dla nas najlepszy dowód, że nasza decyzja była trafna.

„Jak należy uczyć małe dziecko języka obcego?”

Maluchy nie powinny mieć świadomości, że uczą się języka obcego, lecz odnosić wrażenie, że się bawią. Nauka języka powinna im się kojarzyć z przyjemnością, a nie z obowiązkiem. Motywacja do nauki w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym ma charakter zewnętrzny i to lektor albo rodzice swoją osobowością (ciepłem, uśmiechem), pochwałami i nagrodami (np. w postaci naklejek czy pieczątek) przyciągają dziecko do świata języka. Im większa różnorodność metod i form pracy podczas zajęć, tym lepsze osiąga się rezultaty. Gry językowe, piosenki, rymowanki, ruch podczas zajęć (np. zabawy z piłką czy balonem), wykorzystywanie zabawek, które dzieci lubią (np. maskotek czy innych przedmiotów ze znanego im otoczenia), bazowanie na ulubionych zajęciach (rysowanie, wycinanie, przyklejanie) oraz odwoływanie się do emocji (zabawa w teatr czy elementy dramy) – to wszystko sprawia, że dzieci otwierają się i chętnie angażują w naukę.

„Nigdy nie uczyłem się tego języka, dlatego nie potrafię pomóc mojemu dziecku w nauce!”

Nie musimy znać języka, by wspierać nasze dziecko w nauce. Ono oczekuje od nas, że będziemy mu towarzyszyć w tej jego nowej przygodzie. Żaden, nawet najlepiej wykwalifikowany lektor w wypełnieniu tego zadania nas nie zastąpi.

Oczywiście trudno nam nauczyć dziecko wymowy, intonacji czy melodii bez znajomości języka. Na szczęście coraz częściej mamy do dyspozycji płyty CD opracowane z myślą o rodzicach i dołączane do podręczników przez wydawnictwa językowe.

Jeśli mamy problem dotyczący zawiłości gramatycznych czy słownictwa, możemy poprosić o pomoc lektora. Z pewnością nam jej nie odmówi. Pamiętajmy jednak, że w przypadku dzieci gramatyka nie stanowi najważniejszego celu w nauce języka obcego. Dziecko ma przede wszystkim polubić język i z nim się oswoić. Dlatego wykorzystujmy codzienne sytuacje, w rozmowy z dzieckiem wplatajmy angielskie słówka oraz w różnych miejscach przyklejajmy karteczki z nimi. Możemy także posłużyć się swoistym podstępem i zamienić się rolami – pozwólmy dziecku, aby to ono nas uczyło. Dzięki temu poczuje się ważne i doceniane, my zyskamy okazję do wspólnego spędzenia czasu, a częstotliwość powtórzeń materiału, tak istotna w wieku przedszkolnym lub wczesnoszkolnym, przyczyni się do ugruntowania wiedzy na przyszłość.

Najważniejsze jest jednak to, abyśmy pamiętali, że żadna szkoła, nawet o najwyższym poziomie nauczania, współpracująca ze świetną kadrą lektorską, nie zastąpi nas w pracy z dzieckiem. To my, odwołując się do wyobraźni, prześcigając się w kreatywności i kierując się miłością, mamy towarzyszyć naszemu dziecku w przygodzie zwanej „edukacją językową”.

Moja córeczka jeszcze nie tak dawno mawiała: „Mamusiu, nie ucz mnie angielskiego – baw się ze mną w angielski”. Jej słowa do dziś towarzyszą mi w pracy z dziećmi.

Diana Janoska

 

 Pozostałe artykuły:

Ucz się z bohaterami serialu Przyjaciele

Projekty, projekty...

Językowe koszmary znad Tamizy

Rolmopsy w amforze, czyli kłopot z @

Make Friends with false Friends

więcej...



Powrót na góręDrukuj artykułWyślij artykuł