Temat numeru
Szkoła języków obcych
Wydarzenia
Turystyka językowa
Publikacje
Opinie
Porady
Oblicza języka
Ludzie i języki
Enjoy & Learn
Rozmaitości

 

 

O firmie

Nauka języków obcych

Turystyka językowa

Centrum konferencyjne

Księgarnia językowa

Wydawnictwo
 
 

 
Warsztat filologa


Na początku był brytan

Wpływ języka angielskiego na polszczyznę w zasadzie ogranicza się do zapożyczeń słownikowych, tzn. obce wyrazy przejęte zostały razem ze znaczeniem, ewentualnie uproszczono ich wymowę i pisownię. Pierwszy anglicyzm pojawił się w języku polskim już w XVII w.
Obecnie szacuje się, że w polszczyźnie ogólnej funkcjonuje blisko dwa tysiące wyrazów pochodzenia angielskiego.

Obecność anglicyzmów w języku polskim stwierdza się na podstawie analizy dawnych prac leksykograficznych — tezaurusów i słowników. w pierwszym leksykonie łacińskopolskim z 1564 r. nie występują żadne zapożyczenia angielskie, a jedynie nazwy geograficzne związane z Brytanią. w opublikowanym w 1632 r. w Krakowie tezaurusie polsko-łacińsko-greckim występuje pierwsze słowo pochodzenia angielskiego — wyraz brytan w znaczeniu ‘wielki pies’. Na przełomie XVIII i XIX w. zostało wprowadzone do języka polskiego kolejne zapożyczenie angielskie — rzeczownik budget (budżet).

W wydawanym w latach 1807-1814 sześciotomowym Słowniku języka polskiego Samuela Bogumiła Lindego zostało zarejestrowanych 13 anglicyzmów: flanela (‘materia wełniana’), foxal (‘zabawa wieczorna ogrodowa’), frak (‘suknia kroju francuskiego’), galon (‘miara do trunków, mniejsza od garnca, na którą kupcy porter i piwo angielskie rachują’), golf (‘wybrzeże, zatok, odnoga’), klub (‘towarzystwo’), kwakier (‘należący do wyznania przez Jerzego Foxa ustanowionego’), mada (‘szlama’), muchair (‘jakaś materia’), pikier (znaczenie oddane przez odpowiedniki w języku rosyjskim i niemieckim: truchač, ein Rosstäuscher), piknik (‘uczta spółkowa, na którą się spólnie składają’), poncz a. puncz (‘trunek mocny z araku, cytryn etc. uwarzony’), rum (‘wyskok z soku trzciny cukrowej, destylowany’). Ponadto należy dodać wyraz porter, który, jakkolwiek nie ma odrębnego hasła, występuje w definicji słowa galon.

W ciągu XIX w. liczba zapożyczeń angielskich w polszczyźnie stopniowo wzrasta. Tendencja ta jest zgodna z ogólnoeuropejskim trendem do wprowadzania anglicyzmów do różnych języków. Stało się to na skutek powstania Imperium Brytyjskiego, a później szybkiego rozwoju Stanów Zjednoczonych.

W 1859 r. ukazał się jeden z pierwszych polskich słowników wyrazów obcych. Jego autor, Michał Amszejewicz, zarejestrował około stu wyrazów pochodzenia angielskiego, co oznacza, że od wydania leksykonu Lindego liczba anglicyzmów w języku polskim znacznie wzrosła. w dwa lata po wydaniu słownika Amszejewicza ukazał się dwutomowy Słownik języka polskiego, zwany od miejsca wydania słownikiem wileńskim. w leksykonie tym zostało odnotowanych około 180 anglicyzmów. w dużym stopniu odnoszą się one do organizacji życia politycznego, społecznego, prawnego i ekonomicznego w Anglii. Takich pożyczek odnotowano około 70. Pozostałe dotyczą takich obszarów znaczeniowych, jak: nazwy kulinarne (np. bifsztyk, dżin, pikle), terminy morskie (np. jacht, kutter, skunner), sportowe (np. bokser, trener) oraz techniczne (np. elewator, rewolwer).

Wiek XX jest okresem coraz bardziej zwiększającego się wpływu angielszczyzny na rozmaite języki, w tym również polski. w wydawanym w latach 1900-1923 ośmiotomowym Słowniku języka polskiego, zwanym od miejsca wydania warszawskim, zostało zarejestrowanych około 250 słów pochodzenia angielskiego. Reprezentują one rozmaite kręgi znaczeniowe. Osiem największych dziedzin to: sport i gry (np. dżokej, finisz, lider, rekord, sport, tenis, wist), życie społeczno-polityczne (np. baronet, czartyzm, konstabl, lord, torys, wig), kuchnia (np. befsztyk, czester, kieks, pikle, porter, sandwicz, whisky), ubrania i materiały ubraniowe (np. juta, moher, smoking, welwet), gospodarka (np. budżet, czek, eksport, import, strajk, trust, warant), geologia (np. anglezyt, dewon, lias, smitsonit), transport (np. brek, bufor, tandem, tender, tramwaj, wagon), realia amerykańskie (np. dolar, jankies, mustang, tomahawk, traper, wigwam).

W ciągu XX w. liczba zapożyczeń angielskich w języku polskim gwałtownie wzrasta. w połowie lat 30. Halina Koneczna zebrała 531 zapożyczeń angielskich występujących w polszczyźnie. Najliczniej reprezentowanymi działami okazały się: sport (121 wyrazów) oraz terminologia morska (110 wyrazów).

Do 1961 r. zostało zarejestrowanych w polszczyźnie ponad 700 anglicyzmów, o czym dowiadujemy się z pracy profesora Jacka Fisiaka. Dziewięć lat później ten sam autor dzieli 721 zaświadczonych w polszczyźnie anglicyzmów na następujące grupy tematyczne: 1. sport, 2. morze, statki i marynarze, 3. ekonomia i handel, 4. nauka i technika, 5. transport, motoryzacja, podróże, 6. człowiek i społeczeństwo, 7. posiłki, pożywienie i napoje, 8. ubranie, moda, kosmetyki, ozdoby, 9. kultura i sztuka, 10. życie i instytucje polityczne, 11. rolnictwo.

Wydana w 1994 r. praca Elżbiety Mańczak-Wohlfeld rejestruje około 1600 leksemów pochodzenia angielskiego. Autorka dzieli je aż na 45 pól znaczeniowych. Najliczniejsze pola to: 1. sport, 2. człowiek, 3. ubiór i moda, 4. muzyka, 5. pożywienie, 6. biologia, 7. morze, 8. technika, 9. ekonomia, 10. transport.

Przytoczone powyżej fakty przeczą powszechnie przyjętemu poglądowi, jakoby proces przyswajania angielskich wyrazów w języku polskim rozpoczął się w zasadzie w XX w. Należy również dodać, że większość anglicyzmów to tzw. zapożyczenia konieczne, co oznacza, że nie miały one w polszczyźnie swych dokładnych odpowiedników i tym samym są akceptowane z punktu widzenia poprawności językowej.

Adam Wolański

 

 Pozostałe artykuły:

Ucz się z bohaterami serialu Przyjaciele

Edukacja językowa maluchów

Projekty, projekty...

Językowe koszmary znad Tamizy

Rolmopsy w amforze, czyli kłopot z @

więcej...



Powrót na góręDrukuj artykułWyślij artykuł