Temat numeru
Szkoła języków obcych
Wydarzenia
Turystyka językowa
Publikacje
Opinie
Porady
Oblicza języka
Ludzie i języki
Enjoy & Learn
Rozmaitości

 

 

O firmie

Nauka języków obcych

Turystyka językowa

Centrum konferencyjne

Księgarnia językowa

Wydawnictwo
 
 

 
Warsztat filologa


Lobbing czy lobbying?

Lobbing, lobbowanie, lobbować – te wyrazy robią w języku polskim karierę. Kiedy pojawia się w naszej rzeczywistości nowe pojęcie, które nie ma jeszcze nazwy polskiej, język radzi sobie, jak może. Tłumaczom jakoś udało się przekonać użytkowników języka polskiego do zrezygnowania z feedbacku, który stał się „informacją zwrotną”. Jeśli jednak nic nikomu nie przychodzi do głowy, pozostaje zapożyczenie danego słowa z innego języka. Polszczyzna czyni to od ponad tysiąca lat i nikomu dziś nie przeszkadzają takie zapożyczenia, jak cegła czy chrzest. Wśród nowszych znajdziemy marketing, czasem nawet wymawiany swojsko jako [markietynk], PR – ostatnio także w wersjach piar lub pijar (podobno ojcowie pijarzy nie sprzeciwiają się specjalnie temu nowemu znaczeniu), a także lobbing. To ostatnie zapożyczenie może jednak budzić kontrowersje. Otóż angielski lobbing to ‘rzucanie, podrzucanie, przerzucanie’, a także ‘szczególnego rodzaju odbicie piłki’. Jest to forma utworzona od czasownika (to) lob o analogicznych znaczeniach: She lobbed the ball high over the net. Znaczenie ‘wywieranie wpływu na decydentów celem skłonienia ich do wprowadzenia przepisów korzystnych dla danego środowiska’ jest wyrażane po angielsku słowem lobbying, z dodatkowym -y- w środku. Słowo pochodzi od rzeczownika lobby, oznaczającego przede wszystkim ‘przedsionek, hall, foyer’, w tym także ‘hall w parlamencie brytyjskim, gdzie mogą przebywać osoby niebędące posłami (ale mogące z tymi posłami rozmawiać i przekonywać ich do przyjęcia określonych przepisów)’. Czynność opisaną w tym ostatnim znaczeniu można określić czasownikiem o identycznym brzmieniu, tj. (to) lobby.

Polskie ucho, nieprzywykłe do skomplikowanego systemu angielskich samogłosek, nie wychwytuje różnicy między lobbing a lobbying, więc Polacy zrezygnowali z formy trudniejszej, bardziej skomplikowanej. Co ciekawe, to oryginalne -y- zachowało się w rzeczowniku osobowym lobbysta (nie: lobbista) – po angielsku lobbyist.

Pisząc po polsku lobbing pamiętajmy więc, że choć to brzmi obco, to jednak jest to wyraz polski, nie angielski. Pisownię angielską sprawdźmy lepiej w słowniku lub skorzystajmy z poniższego porównania form. A żeby nie było zbyt łatwo, dodajmy jeszcze rzeczownik lobe – ‘płatek ucha’.

Dariusz Kętla
Autor jest dyrektorem
ds. dydaktyczno-programowych
szkoły FELBERG

 

 Pozostałe artykuły:

Ucz się z bohaterami serialu Przyjaciele

Edukacja językowa maluchów

Projekty, projekty...

Językowe koszmary znad Tamizy

Rolmopsy w amforze, czyli kłopot z @

więcej...



rzeczownik lob lobby (l. mn. lobbies)
czasownik (to) lob (to) lobby
3 os. l. poj. czas teraźniejszy lobs lobbies
forma -ing lobbing lobbying
czas przeszły/imiesłów przeszły lobbed lobbied
Powrót na góręDrukuj artykułWyślij artykuł