Temat numeru
Szkoła języków obcych
Wydarzenia
Turystyka językowa
Publikacje
Opinie
Porady
Warsztat filologa
Ludzie i języki
Enjoy & Learn
Rozmaitości

 

 

O firmie

Nauka języków obcych

Turystyka językowa

Centrum konferencyjne

Księgarnia językowa

Wydawnictwo
 
 

 
Oblicza języka


Językowa podróż w czasie
Historia angielskiego

Szacuje się, że na początku obecnego wieku 800 000 000-1 500 000 000 osób używa na co dzień języka angielskiego, w tym ok. 350 000 000 uznaje go za swój język ojczysty, głównie w USA, Wielkiej Brytanii, Kanadzie i Australii. W wielu krajach angielski traktowany jest jako jeden z dwóch oficjalnych języków. Tak jest choćby w Ghanie, Nigerii, Tanzanii, Indiach czy Pakistanie. Kolejne 150 mln ludzi płynnie posługuje się tym językiem w mowie i piśmie, a mniej więcej 3-4 razy więcej (tj. 450-600 mln) zna angielski „dość dobrze”. Jednak ilu z tej ogromnej rzeszy zastanawia się, jak rozwijała się współczesna angielszczyzna na przestrzeni wieków, by dojść do swej obecnej postaci?

Początek rozwoju języka angielskiego datuje się na czasy tuż po najazdach saksońskich na Albion w V wieku n.e., stąd jego pierwotną wersję często określa się terminem Anglo-Saxon albo częściej Old English . Najwcześniejsze przykłady tekstów pisanych pochodzą jednak dopiero z VII wieku, a pierwszy prawdziwie literacki utwór, słynny Beowulf , napisano w ok. 1000 r. Niewprawne oko w ogóle nie spostrzeże w tym eposie śladów angielszczyzny! Mówiąc wprost, nie można z Beowulfa zrozumieć ani słowa. Pisownia jest dziwaczna (wynika to z zastosowania alfabetu runicznego), słownictwo brzmi obco i ponuro, nie mówiąc już o pełnej dowolności np. w szyku zdania. Oto przymiotniki i przyimki występują pomiędzy rzeczownikami, za to czasowników nieregularnych – zmory uczących się angielskiego – jest tu zdecydowanie więcej niż obecnie (o ile to w ogóle możliwe). Dla wygody i oszczędności czasu przy przepisywaniu manuskryptów często opuszczane były znaki interpunkcyjne i ignorowane duże litery, za to swobodnie stosowano przeróżne skróty zamiast pełnych wyrazów. A jednak, pomimo sporych różnic, bliższa analiza Old English ujawni pewne analogie ze współczesną angielską gramatyką, pisownią i prawdopodobną wymową.

Rok 1066 jest w dziejach Wysp przełomowy – to czas najazdu Wilhelma Zdobywcy. Rozpoczyna on nową erę w historii Anglii, ale też może być umownie uważany za granicę pomiędzy Old English i Middle English . Pierwszym literackim przykładem wyraźnie ilustrującym zmiany w języku był cykl manuskryptów składających się na tzw. Anglo-Saxon Chronicle . Dzieło to opisuje wydarzenia historyczne od najazdów saksońskich do mniej więcej połowy XII wieku, dając przy tym próbkę autentycznego języka, znacznie bardziej już zbliżonego do współczesnej angielszczyzny. Szczęśliwie znikają problematyczne odmienne końcówki wyrazów, spora zaś część słów wychodzi z użycia.

Middle English przetrwał do połowy XV wieku, kiedy to język ten był już na tyle dobrze i trwale rozwinięty, że dzielnie odparł wpływy języka francuskiego używanego wówczas przez arystokrację. Francuski był również oficjalnym językiem polityki, prawa, kościoła, medycyny, sztuki i mody. To ocalenie przed „francuską inwazją” zawdzięczać należy sporemu już wówczas rodzimemu dorobkowi literackiemu i silnemu rozwojowi języka mówionego. Pozostaje jednak do dziś w angielskim spora liczba (ok. 10 tys.) zapożyczeń z języka francuskiego w różnych dziedzinach, np. w sferze administracji i polityki ( council , government , minister , parliament ), religii ( cathedral , miracle , prayer , saint ), prawodawstwa ( arrest , crime , justice , prison ), wojskowości ( battle , enemy , soldier , spy ), mody ( button , dress , jewel , pearl ), a nawet gastronomii ( dinner , orange , sausage , toast ). Francuski jest także odpowiedzialny za pojawienie się w wymowie niezbyt lubianych przez uczących się angielskiego dźwięków, choćby „ng” na końcu wyrazu, np. w słowie thing.

Oczywiście Middle English nie skończył się nagle w 1400 r., ale od tej właśnie umownej daty zaczynają zachodzić w języku angielskim poważne zmiany prowadzące do kolejnego etapu jego rozwoju – Modern English . Ważnym wydarzeniem w tym okresie było wynalezienie ruchomej czcionki, które zwiększyło znaczenie liczbę i zasięg tekstów pisanych. Z tego okresu zachowało się prawie 20 tysięcy angielskich ksiąg! Wtedy również uczeni zaczęli poważnie badać i systematyzować język angielski. Leżało to również w interesie wydawców, by stworzyć jeden, wspólny i zrozumiały dla wszystkich język, który mógłby się dobrze sprzedać w całym kraju. Kolejne sto lat to wielki skok w dziele ujednolicenia angielszczyzny. Niewielkie kłopoty pozostały nieco dłużej, np. co do pisowni apostrofów spory trwały aż do końca XVII wieku.

W dobie renesansu odżywa zainteresowanie literaturą i językami klasycznymi. To również czasy reformacji i przełomowych odkryć Kopernika i Kolumba. Efekty tego widać w języku natychmiast, zwłaszcza w słownictwie. Dotychczas brakowało słów na precyzyjne określenia nowych pojęć i wynalazków. Nastąpiła fala językowych zapożyczeń z łaciny i greki ( expensive , fact , system , virus ), włoskiego ( balcony , design , rocket , volcano ), hiszpańskiego i portugalskiego ( banana , guitar , potato , tank ), ale także z języków używanych w Afryce i Azji ( caravan , coffee , kiosk , shogun ). Język angielski nigdy nie wzbogacił się tak szybko w tak krótkim czasie! Pojawiły się też nowe sufiksy, np. - ness oraz - less. Duży wpływ na normalizację języka miał Szekspir i oficjalne tłumaczenie Biblii , tzw. King James' Bible. Zaczęto pisać słowniki. Pierwszy opublikowano w 1604 r. i zawierał on „tylko” trzy tysiące haseł. Dopiero rewelacyjny jak na owe czasy słownik Samuela Johnsona z 1755 r. (40 tys. definicji!) zaprowadził względny porządek w terminologii z wielu dziedzin. To właśnie w XVIII wieku pojawiły się takie słowa, jak fauna , antiseptic , molecule czy oxygen.

Język angielski nigdy nie był i pewnie nie będzie systemem w pełni jednorodnym. W obrębie samych tylko Indii istnieje kilka odmian angielskiego, od tzw. pidgin, aż po standardowy Queen's English . Najważniejsze zmiany we współczesnej angielszczyźnie dotyczą chyba słownictwa. Pomimo iż język angielski nie jest statystycznie najpowszechniejszym językiem świata (chiński jest używany przez większą liczbę ludzi), to obecnie jako jeden z kilku ma on status języka międzynarodowego. Prowadzi to do sytuacji, w której zmniejsza się liczba osób, dla których jest on językiem ojczystym. Nadal więc istnieje potrzeba standaryzacji języka angielskiego i dbania, by pozostał zrozumiały dla jak największej liczby użytkowników. Niewątpliwie pomaga w tym gwałtowny rozwój techniki i ogólnie pojęta globalizacja. XXI wiek to zdaniem niektórych językoznawców de facto dwa standardy języka angielskiego: ten globalny, pozwalający nam robić interesy i porozumiewać się wszędzie, ale również dla wielu nacji ten lokalny, regionalny, własny „mały” angielski podkreślający ich tożsamość i odrębność.

Aldona Stepaniuk

 

 Pozostałe artykuły:

W rzeczy mocno, w sposobie łagodnie

Tu zaszła zmiana

Podzieleni tym samym językiem

Oblicza angielszczyzny



Powrót na góręDrukuj artykułWyślij artykuł