Temat numeru
Szkoła języków obcych
Wydarzenia
Turystyka językowa
Publikacje
Opinie
Porady
Oblicza języka
Warsztat filologa
Ludzie i języki
Enjoy & Learn

 

 

O firmie

Nauka języków obcych

Turystyka językowa

Centrum konferencyjne

Księgarnia językowa

Wydawnictwo
 
 

 
Rozmaitości


KARTKA Z LONDYNU
Poland Street

Mimo że jestem Strzelcem, nigdy nie poszedłem do wojska. Stąd też we wpływ znaków zodiaku na nasze życie raczej nie wierzę. O wiele szybciej byłbym skłonny uwierzyć, że o naszym losie decyduje nazwa dzielnicy, w której mieszkamy.

Londyńscy zamożni stwierdziliby, że jest tak z całą pewnością. i dlatego starają się zamieszkiwać dzielnice o bogato, a nawet arystokratycznie brzmiących nazwach: Richmond, Earl’s Court, Regent’s Park czy Queensway. Mało? To dorzućmy jeszcze Baron’s Court. Warto zauważyć, że wielu z nich pracuje w okolicach stacji metra Bank.

Ale co tam, bogaci zawsze jakoś się ustawią. Reszta skazana jest na przypadek. Sprawdziłem. w Holland Park niderlandzkich imigrantów jak na lekarstwo. Notting Hill, tak na oko i ucho, powinna być skolonializowana przez nierobów. Nic z tego: mieszkańców tej dzielnicy — takich jak Hugh Grant, Robbie Williams czy Madonna — trudno zaliczyć do tej kategorii. Jadąc ulicami Shepherd’s Bush, trudno natknąć się na pastuchów, zwłaszcza takich, którzy kryją się w krzakach. Już prędzej zobaczymy lśniące BMW.

Idźmy dalej. z niewiadomych przyczyn dzielnica Bow nie słynie z łucznictwa ani kwartetów smyczkowych, a opanowana została przez przyjezdnych z Bangladeszu. Okolica Kilburn nie jest notowana w kartotekach policyjnych jako siedlisko morderców i podpalaczy, szukałem ich nawet w Kilburn Park, sądząc, że chowają się gdzieś w ostępach miejskiej zieleni, ale znalazłem tylko kilka kretów.

W Nunhead próżno szukać sióstr zakonnych czy ich głów, choć stopień upojenia alkoholowego miejscowych może przyprawić o ból głowy. Romowie, zwani niegdyś Cyganami, występują w Londynie dość licznie, ale dlaczego trzymają się z dala od Gypsy Hill, pozostaje dla mnie tajemnicą. Podejrzewam tylko, że z tych samych powodów, dla których Turcy nie tęsknią za Turkey Street, a Albańczycy za Albany Park.

Arsenal kojarzy się bardziej z piłkarzami niż z wojskowymi, podobnie jak West Ham nie przywodzi na myśl przeciwników wegetarianizmu. Na Canada Water brakuje Kanadyjczyków (wody jest pod dostatkiem), na Angel — aniołów, a na Old Street — starców. z czystej przekory Polacy upodobali sobie Ealing Broadway i Balham. Zamiast po prostu osiedlić się na Poland Street.

 bLondyn
Autor jest zamieszkałym w Londynie dziennikarzem i językoznawcą
 

rich bogaty; earl’s court hrabiowski dwór; queen królowa; shepherd’s bush krzak pasterza; bow łuk, smyczek; kill zabij; burn spal; nun zakonnica; head głowa; Gypsy Cygan; arsenal arsenał; ham szynka
 
 Pozostałe artykuły:

Języki otwierają świat

Francuski był za trudny

Do ju spik Ponglish?

A Pole Meets Queen Elizabeth



Powrót na góręDrukuj artykułWyślij artykuł