Szkoła języków obcych
Wydarzenia
Turystyka językowa
Publikacje
Opinie
Porady
Oblicza języka
Warsztat filologa
Ludzie i języki
Enjoy & Learn
Rozmaitości

 

 

O firmie

Nauka języków obcych

Turystyka językowa

Centrum konferencyjne

Księgarnia językowa

Wydawnictwo
 
 

 
Temat numeru


Nauka na wesoło
Jak uczyć się z przyjemnością

„Nauka to potęgi klucz!” – wszystkie mamy powtarzają to zdanie swoim dzieciom, a one zwykle odpowiadają – „Już nie mogę, mamo!”.

W drodze do pracy często przyglądam się uczniom idącym do szkoły z ogromnymi plecakami, które z nieubłaganą siłą grawitacji przygniatają ich do ziemi. Jeśli ktoś nie miał okazji podnieść plecaka ucznia podstawówki, niech spróbuje przy najbliższej okazji, a zapewne będzie zaskoczony. Co ciekawe, im starsze dzieci, tym lżejsze ich plecaki, a nauki przecież przybywa. Fenomenem jest również to, że maluchy obładowane kilogramami książek biegną do szkoły z przyjemnością, a młodzież z jednym zeszytem pod pachą wybiera najczęściej drogę objazdową. Z tych obserwacji można wysnuć wniosek, że chęć do nauki oraz przyjemność z uczenia się są odwrotnie proporcjonalne do liczby książek w plecaku. Oczywiście nie wspominam tutaj o dorosłych, którzy uczą się z zupełnie innych pobudek niż nastolatki i żądne wiedzy maluchy.

Wszyscy uczyliśmy się, nadal się uczymy lub będziemy się uczyć i zawsze zadajemy sobie to samo pytanie: „Jak uczyć się z przyjemnością?”. Co można zatem zrobić, żeby długie godziny siedzenia nad książką i ból głowy zamienić na przyjemność?

Przede wszystkim należy zmienić nastawienie do nauki. Ten, kto przychodzi na zajęcia lub siada do nauki z myślą: „Kiedy to się skończy” lub „Za jakie grzechy muszę się tak męczyć”, na pewno nie będzie czerpał przyjemności z wykonywanej właśnie czynności. Od siedmiu lat uczę języka angielskiego i dobrze wiem, że uczeń z negatywnym nastawieniem do przedmiotu sprawia o wiele więcej problemów niż uczeń w niewielkim stopniu utalentowany humanistycznie. Pierwszy z nich, pomimo posiadanych zdolności, tak skutecznie sam siebie zniechęci do nauki, że nawet modły wznoszone do niebios nic nie pomogą. W takim właśnie przypadku pojawia się pierwsze słowo klucz: motywacja. Odpowiednia motywacja ma bowiem ogromny wpływ na odczuwanie przyjemności z nauki.

Ale jak tu zmotywować nastolatka wychowanego na grach komputerowych, jeśli występujący w nich nienaturalnie muskularny mężczyzna zapewnia go, że jest the best, za każdym razem, gdy rozbije kolejnego obcego przybysza z kosmosu na miliony atomów. Po takiej zabawie odmiana czasownika to be przez osoby w czasie teraźniejszym staje się najgorszym koszmarem na świecie. Mimo to nawet w tym pozornie beznadziejnym przypadku można znaleźć sposób na dotarcie do młodego człowieka. Na szczęście w większości gier komputerowych używa się języka angielskiego. Chcąc nie chcąc, trzeba zatem czasami zajrzeć do słownika, aby sprawdzić, co oznacza obca nazwa pojawiająca się za każdym razem, gdy naciśniemy klamkę wielkich żelaznych drzwi lub dotkniemy lustra na ścianie. Kiedy w końcu odkryjemy, że nasz zapas amunicji lub żywności właśnie się podwoił, poczujemy się tak, jakbyśmy odnieśli wielki sukces! Mówiąc zupełnie serio, nawet pozornie błahy powód do nauki może sprawić, że przyjemność z osiągnięcia celu zmotywuje nas do jeszcze większej pracy. Ona, z kolei, zaowocuje coraz lepszymi wynikami, które staną się źródłem satysfakcji, a nie ma przecież nic przyjemniejszego niż odczuwanie zadowolenia z dobrze wykonanego zadania.

Na koniec kolejne słowo klucz: efekt. Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że gdy dostrzegamy efekty naszej pracy, chętniej zabieramy się do działania. Niejeden z moich dowcipnych uczniów zapytałby zapewne: „A jaki jest efekt uczenia się na pamięć nazw wszystkich gór na świecie?”. Mam na to gotową odpowiedź: „Kiedy dostaniesz się do teleturnieju i wylosujesz pytanie z geografii warte milion złotych, dzięki zapamiętanej nazwie staniesz się milionerem!”. Sama kieruję się zasadą wyznawaną przez mojego dziadka, który mawiał: „Największą przyjemność daje mi świadomość, że ja to wiem”. Co do nauki języka angielskiego, to chyba nie muszę nikomu tłumaczyć, jak wielka przyjemność wypływa z faktu, że zapytani przez obcokrajowca: Excuse me, where is the nearest post office?, z błyskiem w oku i uśmiechem na twarzy odpowiemy: It’s not far away, you must go ahead and then turn left, you will see a big, green building. Mam zatem nadzieję, że nikt z nas nie wątpi już w to, że nauka języka angielskiego jest wielką przyjemnością.

Anna Sokołowska
oddział Szkoły FELBERG w Częstochowie
 

 Pozostałe artykuły:

Powiedzieli nam

Znajomy z kursu

Kadra lektorska pracująca z dorosłymi

Edukacja językowa osób dorosłych

Już na zawsze z nami

więcej...



Powrót na góręDrukuj artykułWyślij artykuł