Szkoła języków obcych
Wydarzenia
Turystyka językowa
Publikacje
Opinie
Porady
Oblicza języka
Warsztat filologa
Ludzie i języki
Enjoy & Learn
Rozmaitości

 

 

O firmie

Nauka języków obcych

Turystyka językowa

Centrum konferencyjne

Księgarnia językowa

Wydawnictwo
 
 

 
Temat numeru


Dlaczego (nie) chce nam się uczyć?

Tytułowe pytanie wcale nie jest prowokacyjne. Na dobrą sprawę, poznawanie języka obcego jest czynnością strasznie żmudną i aż dziw bierze, że tak wielu z nas znajduje na nie dość wytrwałości i energii. Skąd ją w sobie mamy? Motywacja to klucz do sukcesu w nauce języka.

W nowoczesnej teorii i praktyce nauczania języków obcych obserwuje się przesunięcie środka ciężkości z nauczyciela na ucznia oraz z nauczania na uczenie się. Wzrasta zainteresowanie indywidualnym wkładem ucznia w proces opanowania języka.

Emocje budują motywację

Tradycyjne, obecnie uznane za przestarzałe, metody nauczania odwoływały się niemal wyłącznie do sfery intelektualnej, tymczasem bardzo ważną częścią motywacji ucznia jest aspekt emocjonalny. To, co potocznie wyrażamy słowami „lubić”, „pasjonować się”, a także „satysfakcja” i „przyjemność” – to nic innego, jak składniki motywacji odnoszące się do uczuć.

Termin „motywacja” pochodzi z łacińskiego moveo, co oznacza „poruszać”. Nie chodzi tu zaraz o poruszanie gór, mamy bowiem w sobie wystarczające pokłady energii potrzebnej do skutecznego pobudzania naszych własnych, osobistych dążeń. Każdy z nas doświadczył chyba takiego stanu, gdy pragnął poznać coś tak bardzo, że nie zraziły go ani niesprzyjające warunki, ani brak czasu, ani kiepski nauczyciel. Innymi słowy, gdy jest motywacja, inne rzeczy schodzą na dalszy plan. Ważne, by – jak pisał Wyspiański – „chciało się chcieć”.

Motywacja jest uznawana przez specjalistów (a także zdrowy rozsądek) za najpewniejszy prognostyk osiągnięcia sukcesu językowego. Trwałe zainteresowanie nauką języka i wiara w realizację celu swoich dążeń są nawet ważniejsze niż zastosowane metody nauczania. Zdeterminowany uczeń opanuje język obcy za pomocą każdej metody, a czasem… wbrew niej. Mówi się, że nawet używając książki telefonicznej zamiast podręcznika.

Mechanizm „lubienia” można łatwo wyjaśnić. Otóż korzystny kontekst, w jakim przebiega proces uczenia się, wzbudza w uczniu pozytywne emocje. Sytuacja ta odbierana jest – już na poziomie hormonalnym! – jako sprzyjająca. To wtórnie wywołuje pozytywne uczucia, które powodują otwarcie organizmu na odbieraną informację, co z kolei skutkuje lepszym przebiegiem procesów przyswajania wiedzy – kojarzenia, rozumienia, zapamiętywania. Innymi słowy: „ja lubię naukę, a ona w zamian lubi mnie”. Zmotywowany uczeń ma bardziej otwartą głowę, poszerzają mu się również horyzonty. Zatem pierwsza rada: zanim się za coś zabierzesz, spróbuj to najpierw polubić.

Co ciekawe, przypadek motywacji negatywnej (demotywacji) można również wyjaśnić fizjologicznie. W sytuacji emocjonalnie niesprzyjającej („ależ ja nienawidzę tego angielskiego!”) następuje odruch obronny organizmu w postaci zwiększonego wydzielania adrenaliny, co wywołuje zamknięcie połączeń nerwowych i w konsekwencji blokadę psychiczną. Niebezpieczeństwo wystąpienia demotywacji jest szczególnie duże w przypadku uczenia się języka obcego, co wynika ze specyfiki tego przedmiotu. Na początkowym etapie uczeń czuje się często bezradny wobec ogromu czekającej go pracy. Prowadzi to do niewiary we własne możliwości. Tak ginie motywacja wewnętrzna – ta najsilniejsza, której nie dorównuje żadna inna siła oddziaływania. Czy można ją w jakiś sposób uratować?

Nauczyciel buduje motywację

Dla ucznia, który przychodzi na kurs językowy i albo w ogóle nie ma motywacji, albo została mu ona narzucona (np. przez rodziców), bądź też zdążył już zniechęcić się początkowym brakiem sukcesu i zaczyna wszystko od nowa (tzw. false beginner), na szczęście jest jeszcze wyjście.
Można mu bowiem stworzyć warunki do rozwinięcia motywacji klasowej (intrinsic motivation) przez zapewnienie – jak to nazywa językoznawca Christmann – „emocjonalnego mikroklimatu”.
Składnikami takiego mikroklimatu powinny być:
  • poczucie bezpieczeństwa i akceptacji przez nauczyciela i innych uczniów,
  • możliwość otwartego, niczym nieskrępowanego wyrażania własnych odczuć i przekonań,
  • poczucie zrozumienia przez innych, szczególnie ważne, gdy nie wszystko się udaje,
  • wzajemny szacunek w grupie,
  • poczucie wolności, zapewniane przez zaniechanie stosowania jakichkolwiek form przymusu.
    Ostatni punkt jest dla niektórych nauczycieli szczególnie trudny do realizacji, wiążą go bowiem niesłusznie z obawą utraty autorytetu. Stąd argumentacja, że ucznia należy czasem „przycisnąć”, by zabrał się do pracy. Problem w tym, że łatwo w ten sposób wywołać proces demotywacji i wiążącej się z nim blokady psychicznej, o której była mowa wcześniej.

    W praktyce klasowej nauczyciel powinien:
  • stwarzać ciepłą i niewymuszoną atmosferę na lekcjach,
  • opierać przebieg nauczania nie na terrorze i przymusie, lecz na zasadach współpracy,
  • stawiać realne cele i zadania oraz konkretyzować je w czasie,
  • uświadamiać uczniom praktyczną przydatność poszczególnych sprawności językowych,
  • zapoznawać uczniów z różnymi sposobami samodzielnego rozwijania umiejętności językowych (tj. propagować strategie uczenia się),
  • budować wiarę ucznia we własne możliwości, głównie przez utrwalanie przekonania, że swoje sukcesy zawdzięcza on połączeniu zdolności i systematycznej pracy,
  • zapewniać ogólną atrakcyjność zajęć, stosując zasadę różnorodności metod nauczania uwzględniającą indywidualne zróżnicowanie uczniów,
  • „zarażać” uczniów pozytywnym podejściem do docelowego języka i związanej z nim kultury. Czy Twój nauczyciel to robi?

    Uczeń sam buduje motywację

    Na nic jednak wysiłki świata zewnętrznego, jeśli sami nie jesteśmy przekonani co do celowości nauki języka. Na niewiele zda się wówczas fortuna wydana przez rodziców na najdroższe kursy, wspaniały, kolorowy podręcznik, świetna metoda czy kompetentny nauczyciel. Nic nie zastąpi wewnętrznej potrzeby zdobywania wiedzy, a w przypadku nauki języka obcego – potrzeby komunikowania się.

    Najtrwalsza wewnętrzna motywacja (tzw. integrująca) zakłada pewną „bezinteresowność” poznawczą, czyli potrzebę poznania języka traktowaną jako cel sam w sobie. W praktyce oznacza to, że źródłem satysfakcji nie powinna być spodziewana korzyść bezpośrednia (nagroda, dobry stopień, ogólnie – produkt), lecz sam proces przyswajania języka, który daje przyjemność, kojarzy się pozytywnie i nie wymaga nieustannego „odświeżania” przez kogokolwiek.

    Osoba silnie zmotywowana wewnętrznie jest w grupie językowej prawdziwym skarbem. I to zarówno dla innych uczniów – bo udziela im się jej entuzjazm, jak i dla nauczyciela – bo taki nieodparty pęd do wiedzy również jego mobilizuje do lepszej pracy. Ale czy można zewnętrznie wywołać albo przynajmniej pobudzić wewnętrzną motywację? Nie jest to łatwe, mam jednak nadzieję, że garść podanych poniżej rad pomoże przynajmniej ją utrwalić w sobie:
  • język to nie tylko słowa – koniecznie zanurz się w kulturze, której jest on nośnikiem;
  • nakłoń nauczyciela do tego, by nadał Twojemu entuzjazmowi formę zorganizowanego działania – jako specjalista doradzi Ci, jakie kroki podjąć, by Twoja para nie poszła w gwizdek;
  • nie daj się równać do dołu – jeśli grupa jest dla Ciebie za słaba, zmień ją, albo jeśli nauczyciel za mało zadaje do domu – poproś o więcej lub samemu wyznaczaj sobie dodatkowe zadania;
  • nagradzaj się za każde osiągnięcie – bez wątpienia na to zasługujesz;
  • regularnie testuj się i sprawdzaj – w pędzie do wielkich celów nie trać z oczu tych mniejszych;
  • nie oglądaj się na innych – sam określaj własne, ambitne standardy;
  • korzystaj z wszelkich sposobności poznawania języka przez środki i treści niedostępne na lekcji – w dzisiejszych czasach angielski można ćwiczyć nawet przez komórkę;
  • przenoś swój entuzjazm na innych – zarażony przez Ciebie pasją językową brat czy kolega w chwilach zwątpienia na powrót natchnie Cię zapałem;
  • nade wszystko – nigdy, przenigdy nie odbieraj sobie przyjemności płynącej z odkrywania obcego języka.

    Jerzy Chyb
    Autor jest językoznawcą i wykładowcą metodyki nauczania
    języka angielskiego, kieruje filią FELBERG we Wrocławiu

     

  •  Pozostałe artykuły:

    Powiedzieli nam

    Znajomy z kursu

    Kadra lektorska pracująca z dorosłymi

    Edukacja językowa osób dorosłych

    Już na zawsze z nami

    więcej...



    Najważniejsze rzeczy, które nas...
  • …motywują do nauki języka:
    - sukces,
    - pozytywny obraz samego siebie (selfesteem),
    - pozytywny obraz języka i związanej z nim kultury,
    - życzliwy, sprawiedliwy i kompetentny nauczyciel,
    - różnorodność metod i technik lekcyjnych,
    - wyznaczanie i osiąganie jasno sprecyzowanych celów krótko- i długoterminowych,
    - poczucie przydatności nabytej wiedzy językowej,
    - nagrody,
    - poczucie bezpieczeństwa,

  • …demotywują do nauki języka:
    - lęk,
    - porażka lub brak poczucia sukcesu,
    - stawianie zbyt trudnych zadań,
    - stawianie zbyt łatwych zadań,
    - negatywne podejście do własnych błędów,
    - nuda,
    - przeładowanie programu nauki formą kosztem treści,
    - poczucie nieprzydatności nabytej wiedzy językowej,
    - negatywne reakcje otoczenia (nauczyciela, innych uczniów),
    - cechy charakteru (brak wytrwałości, a także np. wygórowane ambicje).
  • Powrót na góręDrukuj artykułWyślij artykuł