Szkoła języków obcych
Wydarzenia
Turystyka językowa
Publikacje
Opinie
Porady
Oblicza języka
Warsztat filologa
Ludzie i języki
Enjoy & Learn
Rozmaitości

 

 

O firmie

Nauka języków obcych

Turystyka językowa

Centrum konferencyjne

Księgarnia językowa

Wydawnictwo
 
 

 
Temat numeru


Wypełnianie luk

Modne jest obecnie narzekanie na publiczne szkolnictwo, podobnie jak na państwową służbę zdrowia. Niektóre z zarzutów stawianych polskiej szkole są mocno wyolbrzymione, faktem jest jednak to, że wszyscy odczuwamy skutki niedoinwestowania oświaty. W odniesieniu do nauki języków obcych objawiają się one nadmierną liczebnością klas, zbyt małą liczbą godzin lekcyjnych w tygodniu, często także niedoborem wykwalifikowanej i doświadczonej kadry dydaktycznej (o stałym nadzorze metodycznym nie wspominając).

Doprowadziło to do tego, że w Polsce działa obecnie ponad 10 tysięcy prywatnych szkół językowych. Na mniejszą bądź większą skalę placówki te starają się dać uczniom to, czego nie otrzymali w macierzystej szkole bądź na uczelni. Bez prywatnych szkół językowych nie mogą się również obyć prywatni pracodawcy, którzy na potęgę szkolą swój personel. Z usług niepublicznych szkół językowych na coraz szerszą skalę korzystają też instytucje państwowe, które tylko za pośrednictwem prywatnych firm lingwistycznych mogą szkolić swoich pracowników za pieniądze Unii Europejskiej.

Dzieci wesoło wybiegły ze szkoły...

Młodzież nie ma niestety idealnych warunków do nauki w szkołach państwowych. Oczywiście, dużo lepiej byłoby po prostu korzystać z tego, co oferuje polski system oświaty. W końcu za coś płacimy podatki. Ale nie oszukujmy się: w przeciętnej szkole na 25 uczniów w klasie, angielskim czy niemieckim interesuje się góra dziesięcioro. Pozostali przychodzą do szkoły, bo muszą. A już jeden niezdyscyplinowany uczeń może zepsuć całą lekcję. Poza tym nie sposób podzielić klasy na takie grupy, by wszyscy mogli się uczyć na poziomach dla siebie optymalnych. W konsekwencji – nauczyciel może dostosować się do najsłabszych, na czym cierpią ambitni, bo nudzą się na lekcji, albo do najmocniejszych, wskutek czego przeciętni niewiele wyniosą z zajęć, bo „nie nadążają”. Prywatna nauka języków obcych tym różni się od państwowej, czym prywatna służba zdrowia od publicznej. Niby opieka ta sama, ale... To w szkole prywatnej wszyscy – począwszy od sekretarki, przez lektora, na dyrektorze skończywszy – zabiegają o to, by każdy bez wyjątku robił postępy i był w pełni zadowolony z usługi, za którą zapłacił z własnej kieszeni.

Chcieć to móc

Osoby zapisujące się do szkoły językowej naprawdę chcą zgłębiać tajniki angielskiego, hiszpańskiego czy włoskiego, co wpływa na ich stosunek do nauki. Można więc powiedzieć, że w przypadku prywatnej nauki języka odpada problem braku motywacji. Ponadto, przed rozpoczęciem kursu każdy pisze test typu placement, który precyzyjnie określa wyjściowy poziom umiejętności językowych i umożliwia zapisanie kandydata do odpowiedniej grupy. Rozwiązuje to kwestię nierównego startu, nie ma już bowiem ryzyka, że wylądujemy w ławce z kimś dużo lepszym lub dużo gorszym od nas. Należy też pamiętać, że i nauczycielowi w takich warunkach zajęcia prowadzi się lepiej, a nauka jest naprawdę efektywna.

Na zajęciach uczymy się zarówno od prowadzącego, jak i od kolegów z grupy. Podczas konwersacji, ważnej części każdych zajęć, poznajemy oczywiście słownictwo i nowe konstrukcje gramatyczne, ale również sporo dowiadujemy się o innych ludziach. Zajęcia z osobami spoza naszego otoczenia, klasy czy szkoły, których w innych okolicznościach nie mielibyśmy okazji poznać, okazują się bardzo rozwijające.

Ile naprawdę umiem?

Rodzice często zastanawiają się, czy ilość i jakość nauki na lekcjach języka obcego w szkole państwowej jest dla ich syna lub córki wystarczająca. Brakuje im szczerej opinii, bo im samym trudno ów poziom ocenić, a zdanie nauczyciela bywa nacechowane subiektywnym odniesieniem do pozostałych uczniów w klasie. Jest na to prosty i co najważniejsze bezpłatny sposób. Otóż liczące się na rynku szkoły językowe przeprowadzają regularnie testy znajomości języka dla wszystkich chętnych. Warto sprawdzić realny poziom wiedzy dziecka z poszczególnych sprawności językowych, posyłając je – np. co semestr – na test kwalifikacyjny w którejś z prywatnych szkół językowych. Z reguły nie jest później wymagane zapisanie się do konkretnej grupy. Wystarczy umówić się, a specjaliści precyzyjnie postawią językową diagnozę. Potem już pozostaje decyzja – czy nauka w szkole wystarczy? A może warto rozważyć wydanie dodatkowych pieniędzy na kurs prywatny?

Przy tej okazji należy wspomnieć o sprawie korepetycji. Mamy do czynienia z sytuacją, w której indywidualne korepetycje z niemal wszystkich przedmiotów stały się już nie tyle popularne co raczej nieodzowne do osiągnięcia pożądanego poziomu wiedzy. Skoro zatem rodzice tak czy inaczej liczą się z wydatkiem na dodatkowe lekcje języka obcego, to warto, by zadbali też o ich jakość. Rozsądną alternatywą dla korepetytora przychodzącego do domu jest dobry, sprawdzony kurs językowy, gdzie uczeń w grupie podobnie ukierunkowanych i zmotywowanych rówieśników skutecznie przygotuje się np. do matury.

Czego Jaś się nie nauczył...

Mówi się, że na naukę nigdy nie jest za późno. Łatwo powiedzieć. Powrót do szkolnej ławy po wielu latach to dla niektórych potężny stres. Osoby dorosłe często bronią się przed zapisaniem na kurs do szkoły językowej. Tłumaczą, że w ich wieku nic już nie wchodzi do głowy. Zdarza się, że ich postawa wynika z lenistwa i obawy przed kompromitacją. A jeśli wylądują na kursie z dzieckiem sąsiadów? Dobra szkoła językowa nie dopuszcza na szczęście do sytuacji, gdy w jednej grupie znajdują się dorośli i dzieci. Dużo powszechniejszym powodem obaw osób dorosłych przed rozpoczęciem nauki języka obcego jest ich niewiara w możliwość wzbogacenia wiedzy w późnym wieku. Jest to z gruntu fałszywe przeświadczenie. Coraz popularniejsze są kursy językowe dla seniorów, np. w Szkole FELBERG są grupy dla osób nawet po sześćdziesiątce. Pracujący swoim tempem doświadczeni słuchacze są prawdziwym skarbem, gdyż swym zapałem biją często na głowę młodszych uczniów.

Klient nasz pan

Pamiętajmy, że w dzisiejszych czasach ostrej konkurencji rynkowej to szkoła językowa dostosowuje się do nas, a nie my do niej. Nie musimy odwoływać spotkań i zaniedbywać innych obowiązków. Jeśli pracujemy po południu, zawsze możemy zapisać się na kurs poranny lub sobotni. Możemy też uczyć się w późnych godzinach wieczornych. Skończyły się czasy, kiedy dokształcanie się oznaczało stawianie na głowie życia rodzinnego i zawodowego. Nigdy nie było lepszych czasów na rozpoczęcie nauki języka obcego – rynek wymagającego klienta to dziś rzeczywistość, a warunkiem przetrwania na nim jest dostosowanie się do obecnych wymogów. Korzystajmy więc z tej sytuacji, ile się da.

Business English?
Zertifikat Deutsch?


Kolejnym plusem nauki w prywatnych szkołach jest to, że powstają w nich grupy nastawione na konkretne cele, np. maturę, certyfikaty, słownictwo specjalistyczne czy wyjazdy do pracy za granicą. Po co uczyć się wszystkiego, gdy ma się solidne podstawy, a potrzebna jest np. tylko angielska nomenklatura ekonomiczna? Skoro dokładnie wiadomo, jakie są wymagania na Zertifikat Deutsch, czemu nie zapisać się do grupy, w której nauka odbywa się w oparciu o te wymagania? Zróżnicowanie oferty, jej ścisłe dostosowanie do potrzeb słuchacza oraz indywidualizacja nauki to rzeczy, których nie zapewni nawet najlepsze gimnazjum czy liceum.

Nie tylko nauka

Prywatne szkoły to więcej niż system kursów i szkoleń językowych. Placówki te rozszerzają swoją ofertę o dodatkowe produkty i usługi, takie jak własne publikacje, wyjazdy na kursy językowe za granicę czy tłumaczenia.

Ponadto nauka języków to nie tylko siedzenie w ławce i wkuwanie zasad gramatyki. Szkoła prywatna zadba, by jej uczniowie się nie nudzili. Niemieckiego czy francuskiego można się uczyć, oglądając film i omawiając go potem podczas spotkania w klubie filmowym. Powstają też np. grupy teatralne wystawiające sztuki w oryginale.

Business-2-business

Prywatne placówki lingwistyczne na olbrzymią skalę prowadzą szkolenia językowe dla firm. Lektor dojeżdża do siedziby przedsiębiorstwa, a jego pracownicy, nie wychodząc z biura, podnoszą swoje kwalifikacje. Nie trzeba tracić czasu na dojazdy i stanie w korkach. Szef jest zadowolony, bo ma wykształconych pracowników. Pracownicy są zadowoleni, bo wiedzą, że jeśli szef w nich inwestuje, to dla nich dobry znak.

Firmy lingwistyczne – jako przedsiębiorstwa komercyjne – są dostosowane do potrzeb klientów instytucjonalnych. Zapewniają odpowiednie analizy wstępne, raporty z przebiegu szkolenia, a nawet tzw. opiekę posprzedażową. Ponadto oferują liczne językowe usługi nieszkoleniowe (tłumaczenia, opracowania językowe, rekrutacje, promocje personelu itp.).

Dla każdego klienta instytucjonalnego przygotowywany jest zazwyczaj specjalny autorski program uwzględniający wyniki testu sprawdzającego stopień znajomości języka oraz indywidualne potrzeby zawodowe określane przez klienta. Lektorzy prowadzący zajęcia są wyspecjalizowani w wielu konkretnych dziedzinach, jak np. bankowość, finanse, prawo, rachunkowość, ubezpieczenia. Niektórzy są absolwentami dodatkowych kierunków studiów lub tłumaczami – specjalistami w danej dziedzinie.

Specyfiką dużych, ogólnopolskich szkół językowych – jaką jest m.in. Szkoła FELBERG – jest możliwość organizowania tzw. szkoleń sieciowych. Firmy mające swoje oddziały na terenie Polski mogą zlecać organizację szkoleń w ramach ujednoliconego systemu szkoleniowego w skali ogólnopolskiej. Szkoła językowa zapewnia wówczas standaryzację programów nauczania, testów i ocen we wszystkich swych placówkach w kraju oraz uproszczone procedury współpracy (jedna umowa, sprawozdanie, faktura itp.).

Niekoniecznie z własnej kieszeni

Unia Europejska uruchomiła programy pomocowe, dzięki którym – po spełnieniu pewnych warunków – można na jej koszt uczyć się języków obcych. Szkoły prywatne są liderami wśród placówek oświatowych w Polsce, które prowadzą tego typu szkolenia. Refundacje dotyczą prywatnych szkół językowych, które muszą spełnić surowe kryteria unijne. Tak więc – z jednej strony takie kursy są gwarancją najwyższej jakości, z drugiej – sposobem na naukę za darmo.
 Pozostałe artykuły:

Powiedzieli nam

Znajomy z kursu

Kadra lektorska pracująca z dorosłymi

Edukacja językowa osób dorosłych

Już na zawsze z nami

więcej...



Prywatna nauka języków obcych tym różni się od państwowej, czym prywatna służba zdrowia od publicznej.
Powrót na góręDrukuj artykułWyślij artykuł